Kryzys dotknął całej polskiej kolei, ale najbardziej ucierpiały na nim przewozy regionalne. Odkąd Polska wyrwała się ze szponów komunizmu, kolej polska zaczęła borykać się z coraz większymi problemami finansowymi. Do tego czasu całokształt działań finansowany był z budżetu państwa z posiadanych funduszy lub zaciąganych kredytów. Od momentu wejścia gospodarki rynkowej, potrzebna była reforma kolejnictwa oraz zmiana polityki pieniężnej w tej kwestii oraz sposobów finansowania. Oprócz bardzo powolnego wzrostu świadczonych usług, nieopłacalne stało się utrzymywanie wielu połączeń regionalnych. Jedne po drugich, w szybkim tempie, zaczęto likwidować, ponieważ krótkie trasy, według zarządu kolei, nie przynosiły zysków, a jedynie same straty. W kilku regionach kraju były one niemalże głównym środkiem transportu dla mieszkańców. Dotyczy to tych aglomeracji, gdzie jedne miasta są bardzo blisko drugich i trzeba przemieszczać się poza granice swojego miasta, aby dojechać do pracy. Nie każdy posiada samochód, a jeśli nawet posiada, to dojazd do innej miejscowości zająłby znacznie więcej czasu, uwzględniając ciągle korki uliczne.

Jak bardzo potrzebne są pociągi, kursujące na stosunkowo krótkich trasach, najbardziej widoczne jest na Górnym Śląsku oraz na Wybrzeżu. To skupiska kilku miast, gdzie nawet granice między nimi zacierają się, a wskazuje je jedynie tablica informacyjna. Pociągi kolei podmiejskiej nie stoją w ulicznych korkach. Przejazd z miasta do miasta jest stosunkowo szybki. To, że zmniejszona została ilość połączeń, to nie wszystko. Poważnym problemem jest także bardzo niski komfort jazdy. W pociągach podmiejskich panuje bród.

Latem jest nieznośny upal, a zimą z reguły ogrzewanie szwankuje. Trudno się dziwić niezadowoleniu społeczeństwa. Codziennie jeżdżą do pracy i z pracy, płacą za bilety, więc mają prawo wymagać. Zamykanie tras, jedna po drugiej, to najprostsze wyjście z sytuacji. Najwyższy czas nauczyć się wypracowywać takie metody działania, które przyniosą pożytek podróżnym i zysk właścicielom przewozów regionalnych. Niestety, ale potrafimy jedynie dużo mówić i zamykać to, co jest nieefektywne, ale nie potrafimy tego naprawić.

Artykuł opublikowany przez: Admin
Wszelkie prawa zastrzeżone – Kopiowanie zabronione