Kryzys na kolei
Przemiany ustrojowe musiały za sobą pociągnąć przemiany ekonomiczne
Każde przemiany ustrojowe pociągają za sobą przemiany w dziedzinie gospodarki, transportu i polityki pieniężnej każdego państwa. Jedne kraje radzą sobie z tym całkiem dobrze, inne przez wiele lat motają Si, nie mogąc wyjść z trudnej sytuacji. Ten sam problem dotyczy kolei, wszak jest to też element gospodarki.
Niedługo będziemy świętować dwudziestolecie upadku komunizmu, jednak czy rzeczywiście mamy czym się chlubić? Skoro w jednych krajach coś sprawdziło się i funkcjonuje bardzo dobrze, to dlaczego Polska nie może wzorować się na krajach, w których kolej przynosi ogromne zyski i ma duży udział procentowy w transporcie? Nie tylko nasz kraj uwolnił się spod radzieckich wpływów. Zupełnie poprawnie funkcjonuje kolej w innych, postkomunistycznych krajach, których przykładem mogą być Węgry, Słowacja, czy Czechy. Konieczność stosowania zasad wolnego rynku stosuje się także do transportu kolejowego, ale niestety, nie w naszym państwie.
Tu monopolistą jest PKP, któremu podlegają pomniejsze spółki, które w praktyce i tak zarządzane są przez PKP. Prawidłowe funkcjonowanie wolnego rynku to możliwość konkurencji. U nas została ona zablokowana w doskonały sposób. Pojawiali się prywatni przewoźnicy, chcący brać czynny udział w transporcie, proponujący dużo lepszy standard usług, lecz zostali skutecznie zablokowani. Przykładem może tu być Lubuska Kolej Regionalna, która usiłowała wejść na polski rynek w 1998 roku. Ich tabor kolejowy był dużo bardziej nowoczesny i energooszczędny, a mimo to monopolista nie dopuścił na rynek konkurencji. Często sugeruje się, aby PKP postawić w stan upadłości, a linie kolejowe i tabor przekazać samorządom wojewódzkim, które, albo same znajdą odpowiednich przewoźników, albo stworzą własne.
Aby ceny usług były niskie, a standard usług był wyższy, należałoby dopuścić do rynku transportu kolejowego nawet kilkudziesięciu przewoźników. Zdrowy rynek rodzi zdrową konkurencję, a nasz polski rynek transportu kolejowego stoi w miejscu od wielu lat i coraz bardziej popada w ruinę. PKP to największy kolejowy monopolista europejski.